Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weselnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weselnie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 kwietnia 2013

Urodzinowo

Tak się składa, moimi mili, że ja też miewam co roku urodziny, ha! Zazwyczaj się nimi nie chwalę, kto o nich wie, to wie ale w tym roku postanowiłam je spędzić z przyjaciółką, która urodziła się dzień wcześniej ode mnie, więc... nieco inaczej niż zwykle. Ona jeszcze tego nie wie, ale piekę dla nas wspólny tort :D Mam nadzieję, że wyjdzie smaczny, bo kolejnej kulinarnej/cukierniczej porażki nie zniosę!
Nie pisałam nic od dawna. Mam teraz nadmiar obowiązków, praca daje mi porządnie w kość, chociaż ją lubię. Być może kiedyś coś na jej temat napiszę jednak póki co - przemilczę wszystko co z jej tematem jest związane.
Pamiętacie, o tym że byłam niedawno na Wieczorze Panieńskim? Pewnie zdążyliście już o tym zapomnieć. Nic nie szkodzi :P Muszę Wam powiedzieć, że w ubiegły weekend byłam na ślubie moich przyjaciół, w tym osóbki, o której już czasem wspominałam. Zarówno uroczystość w kościele, jak i późniejsze wesele były wręcz idealne zarówno w ogóle jak i w szczególe. Nawet przypadła mi zaszczytna rola przeczytania 2 czytania, co oczywiście związane było z ogromnym stresem, bo okazało się, że me biedne oczy podrażniło jakieś niezidentyfikowane 'coś' i ledwo widziałam tekst! Co ciekawe dobrze, że sobie wydrukowałam treść czytania, gdyż po czasie panna młoda powiedziała mi, że przez przypadek podała księdzu, który nam czytania wyszukiwał - złe, i miałabym małą zagwózdkę. Jak wiecie, Pismo Święte nie jest łatwą lekturą, więc pewnie pomyliłabym się kilka razy i byłby wstyd. Uff, jak to dobrze, że dowiedziałam się o tym po fakcie!

Zarówno kościół, sala jak i wszelkie dodatki upstrzone były wiosennymi kwiatami oraz motylkami. Było wręcz uroczo! Nie ma się z resztą czemu dziwić wszak pani młoda pracuje w kwiaciarni i ma odpowiednio rozwinięty zmysł artystyczny :) Bardzo dobrze się bawiłam i na pewno będę wspominała to wydarzenie jeszcze przez długi, długi czas :)
A oto motylek z imieniem i nazwiskiem zamiast wizytówki :) Przeczepione były do szklanek i chociaż wydawały się być mało rzucające się w oczy to państwo młodzi zadbali jednak o to, byśmy usiedli na swoich miejscach. Przy każdym stole była dodatkowo wydrukowana lista, kto... gdzie i jak ma spocząć :P Ja nawet nie musiałam szukać - przyjaciele zrobili to za mnie, o! :D