Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postanowienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postanowienia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 marca 2013

Motylem jesteeeem

Haha, taką pocztówkę dostałam z Niemiec. Wzbudza mieszane uczucia. Kolega mówi, że jest psychodeliczna, a mnie rozbawiła. Chyba mam coś nie tak z głową. Może ktoś wbił mi jakiegoś gwoździa? Nie! To zapewne dziura w mózgu wywiercona wiertarka robotników, którzy chyba pozostaną w mym bloku na wieki wieków, no i jeszcze AMEN. Taaa.... Nadal tu są i wymieniają te liczniki. Zanim skończą, ja zdążę oszaleć. Dosłownie. Mam ich dość.

Wiosnę nie tylko widać ale i słychać. Jakoś wcześniej nie skupiłam się na ćwierkających ptakach, ale dzisiaj kiedy zaszło słońce, nadal ją czułam. To zasługa tych małych zwierzątek, które przypominają o sobie już we wczesnych godzinach rannych. Dobrze, że o tej porze dnia mam kamienny sen i nie są w stanie mnie z niego wybudzić. Chociaż jest ktoś kto potrafi. Tata obudziłby nawet zmarłego. Każdy ma jakiś talent, mój tata ma talent do robienia wszelakiego hałasu, zwłaszcza takiego o nic. Heh. A zaczęłam pisać o wiośnie. Jak to łatwo stracić wątek kiedy jest się rozkojarzonym.

Aparat. Przydałby mi się jakiś lepszy aparat fotograficzny. Lubię oglądać zdjęcia i sama chętnie nauczyłabym się robić jakieś ciekawsze niż te, które robię do tej pory ale....  nie mam czym. Inna sprawa, że kompletnie nie znam się na sprzęcie fotograficznym, a i z funduszami jest obecnie problem. Zawsze odkładam na później ten wydatek. Tak od 3 lat już. Hm. Kupię sobie w tym roku. Tak, właśnie to postanowiłam i wbijam to sobie do łba. Tych moich postanowień na rok 2013 nazbierało się już tyle, że nie wiem czy się z nimi wyrobię, ale warto spróbować. Spróbuję!

wtorek, 1 stycznia 2013

Postanowienia noworoczne


Rok 2012 poszedł w zapomnienie. I bardzo dobrze. Był najgorszy jaki do tej pory przeżyłam bo wyjątkowo emocjonalny i trudny pod wieloma względami, o których z premedytacją nie wspomnę. Nie zamierzam nawet do nich wracać. Nadszedł kolejny rok, a więc pojawiły się nowe nadzieje i ponoć standardowe postanowienia noworoczne. Tak wiem, że to przestarzałe i mało kto takie postanowienia ma, jednak ja nie miałam ich nigdy więc pora je uskutecznić. 
  1. Zdam egzamin na prawo jazdy
  1. Znajdę sensowną pracę
  1. Skończę pisać drugą pracę magisterską
  1. Podszkolę swój angielski (Ja to sobie obiecałam? O zgrozo!)
  1. Będę dbać o swoją kondycję: ćwiczyć, chodzić na basen, siłownię, fitness itp.
  1. Wzmocnię swoją słabą SILNĄ WOLĘ (stąd ten blog)
Sporo pracy przede mną. O miłości nie wspominam, bo wierzę w nią pomimo moich ostatnich porażek. Swoją drogą ona przychodzi sama i ponoć nie trzeba jej szukać. Zatem rozpoczynam ten Nowy Rok 2013 rzucając w przeszłość minione lata jak i wszelkie wydarzenia, które wywarły piętno na moim obecnym życiu. Wierzę, że rok 2013 będzie lepszy od poprzedniego chociaż przeczytany dla żartu noworoczny horoskop za bardzo nie sprzyja moim wyobrażeniom o własnym szczęściu. 
Ponoć kwadratura Plutona (cokolwiek to jest) da mi w tym roku porządnie w d... :P No zobaczymy :P


Szczęśliwego Nowego Roku 2013 :)) Spełnienia marzeń i wielu sukcesów!